Tango Butik

 

Zapraszamy do naszego sklepu z butami tanecznymi, mieszczącego się w holu szkoły.

W ofercie mamy zarówno super wygodne i niedrogie buty do ćwiczeń, jak też ekskluzywne modele ma milongę marzeń. Oferujemy buty wielu firm polskich i zagranicznych (argentyńskie, brytyjskie, tureckie), damskie i męskie w proporcjach takich, jak w naszych szafach: na 10 par butów dla niej przypada jedna para dla niego. Zapraszamy w godzinach otwarcia Akademii: od poniedziałku do piątku 12-22 i w weekendy (godziny nieregularne, najlepiej wcześniej zadzwonić).

 

Aktualna oferta

Pomysł na prezent: bony na dowolne buty z oferty Tangobutiku. Jak to działa? Aby prezent był elegancki, na bonie nie podajemy jego wartości. Nabywca wpłaca nam depozyt w wysokości 490 zł. Jeśli obdarowany wybierze buty droższe - bierzemy to na siebie , jeśli tańsze - różnicę zwracamy na konto ofiarodawcy.

 

Porada Tango Butiku #1

Nigdy, przenigdy nie kupujcie butów przez internet. Nie ważne, że na miarę, nie ważne, że macie już 5 par tej firmy, bez przymierzenia zawsze jest to loteria, w której szanse trafienia są niewielkie. Odnośnie butów gotowych: większość butów do tańca jest robiona ręcznie, każdy egzemplarz jest trochę inny, inaczej układa się na stopie, rozmiar (długość, szerokość) to nie jest wartość stała, na podstawie której można zamówić buty w ciemno. Nawet, jeśli zamawiacie buty na miarę, bez przymiarki mogą okazać się po prostu niewygodne. Nie przewidzi się też, czy np. paski w przedniej części będą rozmieszczone w sposób pasujący do waszej stopy i czy nie będą wam wystawały między nimi palce... Najczęściej kończy się to tak, że buty co prawda nie pasują do końca (przydałyby się np, trochę węższe, trochę dłuższe), są niezbyt wygodne, ale odesłać ich się nie opłaca (buty zagraniczne), nie ma takiej opcji (buty na miarę) lub po prostu się nie chce, bo za dużo z tym zawracania głowy. I zostajemy z butami, na które potem szukamy chętnych na Allegro lub z takimi, które jakoś tam przejdą, ale z których właściciel nie jest zadowolony. Winny jest wtedy oczywiście producent (bo niewygodne buty robi), ewentualnie sprzedawca (bo np. za szerokie buty sprzedaje). A wystarczyło przejść się do sklepu stacjonarnego i mierzyć, aż trafią się idealne. Niniejszym oświadczamy, że nie prowadziliśmy, nie prowadzimy i nie będziemy prowadzić sprzedaży wysyłkowej :)

 

Porada Tango Butiku #2

Przednia część buta tanecznego może być zrobiona z właściwie dowolnego materiału - co tylko producentowi fantazja podpowiada. Niestety fantazja producenta często sięga tam, gdzie nie jej miejsce, czyli na wewnętrzną część pięty. A tu już nie każdy materiał się sprawdza. Lepiej nie kupować butów z piętami z lakierowanej skóry - podczas tańca sklejają się ze sobą i nie chcą odkleić, przeszkadza to w tańcu a może być nawet przyczyną wywrotki. Drugi materiał nienajmądrzejszy na pięty to gruby, szorstki brokat - rwie rajstopy lub drapie nogi, buty trąc o siebie w okolicach kostek niszczą się także wzajemnie. Oczywiście na naszych półkach nie ma takich wynalazków :)

 

Porada Tango butiku #3

Buty do tańca najlepiej wybierać w kolorze trochę bardziej jaskrawym, trochę żywszym, trochę bardziej błyszczące, ogólnie odważniejsze niż na co dzień. Dlaczego? Dlatego, że niewiele milong odbywa się przy świetle dziennym lub przy mocnym oświetleniu. Wasze piękne buty w odcieniu głęboko śliwkowym z nutą ciemnego wina na milondze będą po prostu czarne a subtelne beże zleją się z parkietem. Natomiast wersja, którą w świetle dziennym opatrzyłybyście etykietką "bądź widoczny z kosmosu" w milongowym oświetleniu będzie miała stonowany, ale widoczny kolor. Wszelkie "odpustowe" w dzień brokaty, złocenia i świecidełka na parkiecie będą małym klejnocikiem błyszczącym z oddali. Odważne dziewczyny noszą odważne buty! A nieśmiałe wkrótce się odważą :)

 

Porada Tango Butiku #4

Najlepiej mieć co najmniej kilka par butów do tańca. No wiemy, Ameryki nie odkryliśmy, ale już wyjaśniamy, o co chodzi. Wiele kobiet (a faceci prawie zawsze) myśli o zakupie nowych butów w momencie, kiedy stare się już rozwalają. To błąd i się zwyczajnie nie opłaca. Załóżmy (optymistycznie), że wasze jedyne buty wytrzymają rok ciągłego użytkowania. W ciągu trzech lat kupując buty po jednej parze na rok wydamy dokładnie tyle samo, co na 3 pary na raz, z tą różnicą, że będziemy miały do dyspozycji za każdym razem jedne buty, w jednym kolorze i fasonie, pasujące tylko do konkretnych kreacji. Gdy kupimy 3 pary, będą nam służyły przez dłużej niż 3 lata (rzadziej noszone wytrzymają dłużej niż pojedyncze eksploatowane non stop, choćby dlatego, że zdążą dobrze wyschnąć przed kolejnym użyciem). Idealnie jest mieć co najmniej 3 pary w różnych kolorach, różnych firm (możemy zmienić buty na inaczej wyprofilowane, kiedy zmęczy się nam stopa) i na różnej wysokości obcasach (w drugiej części tanecznego maratonu warto założyć niższe szpilki, dłużej wytrzymamy), na różnych podeszwach (na śliskie i tępe parkiety). No i przede wszystkim, kiedy kupujemy więcej butów na raz możemy liczyć na rabat dla stałego klienta:)

 

Porada Tango Butiku #5

Nie ma czegoś takiego jak "najlepsza firma" produkująca buty do tańca. Owszem, są firmy "renomowane" co oznacza jedynie, że udało im się przetrwać na rynku dłużej niż kilka lat. Są też firmy "trendsetterskie", wyznaczające kanony tanecznej mody, które są później bez żenady kopiowane przez producentów z całego świata. Renoma ani popularność firmy nie gwarantuje jednak jakości, a już na pewno nie można sugerować się jedynie marką przy zakupie butów do tańca. To, że koleżanka ma 10 par butów "najlepszej" firmy, poleca, zachwala i za nic nie kupiłaby niczego innego, nie znaczy, że te buty choćby wejdą na naszą nogę, nie mówiąc już o tym, że będą dla innej osoby wygodne i będzie się w nich czuła komfortowo. Każdy producent ma charakterystyczny krój bazowy (lub bardzo rzadko kilka) i profilowanie podeszwy - na jedną stopę super, wygodne jak kapcie na obcasach, na inną nie da się założyć, a nawet jak się da, to boli, uwiera i nie da się w nich wytrzymać nawet 5 minut. Liczy się wszystko: wspomniane profilowanie podeszwy (do jednej stopy przylega, od drugiej odstaje i lata, trzecią uciska), szerokość, kształt czubków (z nieodpowiedniego kształtu przedniej części podeszwy będą nam wystawać bokiem palce, czubki mogą być okrągłe, poszerzane, skośne), kąt przymocowania obcasów, a za tym wrażenie ich stabilności. Oczywiście także w obrębie jednej firmy modele różnią się wysokością obcasa, co może znacznie wpłynąć na profil podeszwy, szerokością przodu i pięty, buty mogą mieć podeszwę welurową lub skórzaną, występuje także wersja pośrednia, tzw twardy welur (nie da się stwierdzić, które lepsze, zależy to od indywidualnych preferencji, niektórzy nie widzą żadnej różnicy, inni dobierają podeszwę do rodzaju parkietu). Podeszwy mogą być także twarde lub miękkie (z wkładkami zapewniającymi dodatkową amortyzację). Trzeba też zwracać uwagę na przednią część buta: wysokość podbicia (to nie to samo, co szerokość buta) i stopień zabudowania górnej części. Podsumowując: przy zakupie butów nie sugerujemy się opiniami, dobrymi radami i doświadczeniami koleżanek, tylko przychodzimy do tango Butiku, zdejmujemy z półki buty kilku firm i przymierzamy, nie słuchając przy tym dobrych rad "życzliwych", którzy w tych przymiarkach uczestniczą :)

 

 Porada Tango Butiku #5

Idealne buty do tańca, zarówno ze względu na urodę jak i wygodę znaleźć niełatwo. W związku z tym, jeśli już takie znajdziemy, kupujemy natychmiast! Nie warto zdawać się na łut szczęścia, że “jak są mi przeznaczone, to poczekają :)”. Przeważnie nie poczekają a nam przykro patrzeć potem na smutne minki “ale jak to już sprzedane???” Przeważnie zakup powstrzymuje oczywiście kwestia finansowa, w związku z czym przypominamy, że w Tango Butiku można płacić kartą, zawsze możemy też na kilka dni (max tydzień - do następnej wypłaty buty odłożyć. Nie warto psuć sobie nadchodzących milong widokiem koleżanki tańczącej w NASZYCH butach!